Podatek od nieruchomości – kontenery największym problemem?
Rok 2025 dobiega końca, a w raz z nim pierwsze 12 miesięcy obowiązywania nowych definicji budowli i budynków jako przedmiotów opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Z perspektywy czasu należy stwierdzić, że niestety potwierdziły się obawy co do precyzji nowych regulacji, a pomiędzy organami podatkowymi i podatnikami powstały spory interpretacyjne co do kwalifikacji poszczególnych obiektów na gruncie właśnie podatku od nieruchomości. Przedmiotami, które na ten moment budzą najwięcej wątpliwości, są przede wszystkim obiekty kontenerowe.
Przypomnijmy, że zgodnie z nową definicją budowli obiekty kontenerowe traktowane są jako budowle, pod warunkiem, że zostały trwale związane z gruntem. Jednak mimo że w ustawie znajduje się definicja pojęcia „trwałego związania z gruntem”, to jest ona niestety nieostra, odwołując się do ogólnych stwierdzeń i mało skonkretyzowanych założeń. Trwałe związanie z gruntem w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych to takie połączenie obiektu budowlanego z gruntem, które zapewnia temu obiektowi stabilność i możliwość przeciwdziałania czynnikom zewnętrznym niezależnym od działania człowieka, mogącym zniszczyć lub spowodować przemieszczenie lub przesunięcie się obiektu budowlanego na inne miejsce.
W założeniach do ustawy nowelizującej podatek od nieruchomości Ministerstwo Finansów wyraźnie podkreślało, że założeniem ustawodawcy jest wprowadzenie takiej regulacji, zgodnie z którą obiekt kontenerowy, który został na gruncie jedynie posadowiony i opiera się siłom natury jedynie swoim ciężarem (nie jest w żaden dodatkowy sposób do tego gruntu „przymocowany”), nie może być uznany za trwale związany z gruntem.
Założenia pozostały założeniami
Niestety praktyka części organów podatkowych poszła w kierunku odmiennym od założeń ustawodawcy. Przykładem jest szeroko komentowana interpretacja Prezydenta Miasta Rzeszowa z 6 lutego 2025 r., zgodnie z którą kontenery posadowione na kostkach lub betonowych bloczkach na gruncie podatku od nieruchomości powinny być uznawane za budowle zarówno na gruncie przepisów obowiązujących do 31 grudnia 2024 r., jak i obowiązujących od 1 stycznia 2025 r. Organ podatkowy zbudował tutaj szeroką argumentację, dowodząc, że kostka lub betonowe bloczki, na których stawiane są kontenery, są elementami połączenia kontenerów z gruntem, a doprowadzenie jakichkolwiek mediów (energia elektryczna, kanalizacja sanitarna, instalacja wodna) do obiektu kontenerowego zapewnia dodatkową stabilność i „wzmacnia” ich trwałe związanie z gruntem. Dodatkowo sama istota kontenerów i ich funkcjonalna „mobilność” nie przesądzają o tym, że nie mogą być kwalifikowane jako budowle na gruncie podatku od nieruchomości, skoro tego typu obiekty zostały wskazane przez ustawodawcę jako budowle wprost, pod warunkiem ich trwałego związania z gruntem. Dodatkowo Prezydent Miasta Rzeszowa argumentował, że trwałe związanie z gruntem nie musi być „nieodłączalne” i dokonane „na zawsze” – ma ono być jedynie stabilne i stawiać czoło warunkom atmosferycznym.
Jak wskazał w uchwale NSA z 2021 r., kontener i ławy fundamentowe, do których ów kontener został zamocowany, nie stanowią jednej, nierozłącznej całości. Oznacza to, że kontener posadowiony w taki sposób nie jest trwale związany z gruntem, a w konsekwencji nie jest budowlą podlegającą opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości.
Wykładnia definicji budowli na gruncie podatku od nieruchomości przyjęta przez organ podatkowy w omawianej interpretacji jest niezmiernie szeroka, a w konsekwencji radykalnie profiskalna. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów w trakcie konferencji i spotkań branżowych podkreślali, że z aż tak daleko idącą definicją obiektu kontenerowego jako budowli nie mogą się zgodzić i nie taki był cel wprowadzenia obowiązujących regulacji.
Warto jednak zauważyć, że także część organów podatkowych ma do tej kwestii podobne podejście do Ministerstwa i uznaje, że kontener jedynie posadowiony na bloczkach, niepołączony w żaden sposób z gruntem, nie może zostać uznany za budynek i nie podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości, ponieważ nie posiada fundamentu i nie jest trwale związany z gruntem. Kontener taki nie może zostać uznany również za budowlę, a w konsekwencji nie podlega opodatkowaniu tym podatkiem, ponieważ nie jest obiektem kontenerowym trwale związanym z gruntem. Takie stanowisko zajmuje m. in. Prezydent Miasta Szczecina.
Co mogą zrobić podatnicy?
Wobec rozbieżności interpretacyjnych podatnikom nie pozostaje nic innego niż oczekiwanie na wyroki sądów administracyjnych. W tym kontekście pewną dozę optymizmu niesie dotychczasowe orzecznictwo, a przede wszystkim uchwała NSA z 2021 r. (tzw. uchwała silosowa). NSA uznał w niej, że trwale związany z gruntem będzie co do zasady obiekt, który w sposób trwały (sztywny, stabilny, ciągły, niezmienny) jest powiązany z fundamentami, przy czym sam fundament stanowi jego część składową w ujęciu cywilistycznym. Dodatkowo przeniesienie lub rozebranie takiego obiektu wiąże się z wykonaniem robót ziemnych, a dodatkowo ze swojej istoty nie jest jednak co do zasady przeznaczony do przeniesienia.
NSA w przedmiotowej uchwale wskazał przykład, zgodnie z którym sam fakt wykonania płyty betonowej, na której silosy są wprost posadowione, a następnie powiązane kotwami, nie stanowi o trwałym związaniu tego obiektu budowlanego z gruntem we wskazanym wyżej rozumieniu, zwłaszcza w sytuacji, gdy może zostać on odłączony od podłoża i przeniesiony w inne miejsce w tej samej postaci. Dodatkowo wskazał, że:
,,fundament, wydzielone z przestrzeni przegrody budowlane i dach stanowią zespół nierozłącznie powiązanych ze sobą elementów, wzniesionych z materiałów budowlanych, tworzących trwale związaną z gruntem i jednolitą konstrukcyjnie całość, jaką jest budynek, którego cechą wyróżniającą jest istnienie powierzchni użytkowej. Samo zamocowanie zatem obiektu budowlanego (np. kontenera) na ławach fundamentowych nie świadczy o tym, że oba te elementy tworzą jedną, nierozłączną całość”.
Skoro zatem, zdaniem NSA, kontener i ławy fundamentowe, do których ów kontener został zamocowany, nie stanowią jednej, nierozłącznej całości, to kontener posadowiony w taki sposób nie jest trwale związany z gruntem, a w konsekwencji nie jest budowlą podlegającą opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości.
Oczekiwanie na NSA
W mojej ocenie argumentacja zawarta w przywołanej uchwale pozostaje aktualna również na gruncie przepisów obowiązujących od 1 stycznia 2025 r. Na ten moment niestety nie pozostaje nic innego niż uzbroić się w cierpliwość i oczekiwać na pozytywne rozstrzygnięcia NSA, a w przypadku bycia stroną postępowania dotyczącego opodatkowania podatkiem od nieruchomości obiektów kontenerowych, bronić swojego stanowiska przewidującego brak opodatkowania, opierając się na argumentacji zawartej w „uchwale silosowej”.