Leasing kampera traktowanego jako mobilne biuro. Co z kosztami?

Leasing kampera traktowanego jako mobilne biuro. Co z kosztami?

Epidemia COVID-19 przyczyniła się m.in. do wzrostu popularności pracy zdalnej, ale też większego zainteresowania tzw. kamperami. W ostatnim czasie Dyrektor KIS wydał interpretację na wniosek przedsiębiorcy, który zamierzał zawrzeć umowę leasingu kampera i wykorzystywać go jako mobilne biuro podczas wyjazdów. Wnioskodawca wskazał, że do leasingu pojazdu zamierzał stosować limit 150 tys. zł, zaś wydatki eksploatacyjne miały stanowić koszt w 75%. Organ uznał jednak jego stanowisko za nieprawidłowe.

Podatnik, który złożył wniosek o interpretację, prowadzi jednoosobową firmę w branży IT i zajmuje się programowaniem. Planował zawrzeć umowę leasingu kampera, który miał pełnić rolę mobilnego biura, w którym przedsiębiorca mógłby pracować zdalnie w różnych miejscach, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Argumentował, że takie rozwiązanie pozwoli mu uniknąć monotonii pracy ciągle w tym samym otoczeniu, zapewni świeżą energię do działania i umożliwi elastyczność, która w branży IT często jest kluczowa. Praca z dowolnego miejsca miała według niego pozytywnie wpływać na efektywność i kreatywność.

We wniosku podatnik szczegółowo opisał, że kamper nie miał być jedynie pojazdem do rekreacji. Planował wyposażyć go w sprzęt pozwalający na pełnowartościową pracę zdalną, m.in. panele fotowoltaiczne, antenę satelitarną, akumulator, a także klasyczne wyposażenie biurowe, takie jak laptop, monitor, mysz czy klawiaturę. Mobilne biuro miało dawać stabilne źródło prądu i internetu, niezależnie od miejsca postoju. Wnioskodawca twierdził, że dzięki temu mógłby pracować tak samo jak w domu, ale jednocześnie zmieniać otoczenie, co w jego ocenie wpływa pozytywnie na jakość pracy.

Zakres ponoszonych wydatków

We wniosku wskazał wydatki, jakie zamierzał ponosić w związku z mobilnym biurem urządzonym w kamperze:

  • jednorazowa opłata wstępna za leasing;
  • comiesięczne raty leasingowe;
  • paliwo i koszty podróży;
  • przeglądy, naprawy i inne opłaty serwisowe;
  • elementy wyposażenia pozwalające na pracę poza domem takie jak panele solarne, antena satelitarna, laptop czy monitor;
  • akcesoria i sprzęt mający zapewnić energię, internet i komfort pracy.

Powyższe wydatki przedsiębiorca zamierzał zaliczyć do kosztów podatkowych, przy czym – zgodnie z jego stanowiskiem – w przypadku wydatków z tytułu leasingu miała być stosować proporcja uwzględniająca limit 150 tys. zł, a wydatki eksploatacyjne, takie jak zakup paliwa, serwis czy opłaty parkingowe, miały stanowić koszt w 75%.

Choć co do zasady organy podatkowe godzą się na ukosztowienie leasingu kampera, to chęć wykorzystywania go jako mobilne biuro – motywowana możliwością pracy np. w przyjemniejszym klimacie bądź uniknięciem monotonii – nie pozwoli choćby na częściowe zaliczenie wydatków z tym związanych do firmowych kosztów.

Jak argumentował przedsiębiorca?

We wniosku argumentował, że jego wydatki powinny być kosztami firmowymi, gdyż:

  1. zabezpieczają ciągłość świadczenia usług podczas wyjazdów i na wypadki awarii w miejscu zamieszkania;
  2. pozwalają na połączenie pracy z życiem prywatnym;
  3. pełnią funkcję noclegową oraz transportową osób i rzeczy, co zdaniem podatnika zabezpieczy jego przychód.

Przedsiębiorca zaznaczał, że wniosek dotyczy realnych kosztów narzędzi pracy, które pozwolą mu świadczyć usługi programistyczne zdalnie, a nie wydatków o charakterze rekreacyjnym. Podkreślał również, że wszystkie koszty będą odpowiednio udokumentowane i faktycznie poniesione w związku z działalnością.

Ocena DKIS

Mimo tak przedstawionej argumentacji, Dyrektor KIS uznał stanowisko za nieprawidłowe. Organ uznał, że wydatki opisane przez przedsiębiorcę w ogóle nie mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów, nawet z zachowaniem limitu 150 tys. zł (do opłat związanych z pojazdem) i 75% (w odniesieniu do wydatków eksploatacyjnych).

Fiskus przypomniał, że aby dany wydatek mógł zostać uznany za koszt podatkowy, musi istnieć wyraźny i racjonalny związek z przychodem. W ocenie organu w tym przypadku takiego związku nie ma. Powody, dla których opisane wydatki uznano za osobiste:

  • Wyjazdy kamperem mają głównie charakter prywatny – nawet jeśli podatnik pracuje w trakcie wyjazdu, to sam wyjazd ma przede wszystkim walor rekreacyjny.
  • Kamper nie jest konieczny do pracy programisty – do świadczenia usług IT nie potrzeba kampera, wystarczy komputer i dostęp do internetu.
  • Wydatki wynikają z chęci poprawy komfortu życia – fiskus uznał argumentację podatnika za motywowaną kwestiami osobistymi, nie biznesowymi.
  • Kamper ma być wykorzystywany również prywatnie – podróże zagraniczne, także wielotygodniowe, organ zakwalifikował jako element stylu życia, a nie działalności gospodarczej.
  • Związek z przychodem jest pośredni – poprawa samopoczucie nie jest zdaniem organu wystarczającym uzasadnieniem, aby wydatek uznać za koszt firmy.

Kamper w kosztach – tak, ale nie zawsze

Przeważający charakter osobisty wydatków zdecydował o tym, że fiskus uznał, że nie spełniają one definicji kosztu z art. 22 ust. 1 ustawy o PIT, a więc nie stanowią podstawy do odliczeń. Choć co do zasady organy podatkowe godzą się na ukosztowienie leasingu kampera (nawet przez jednoosobowych przedsiębiorców z branży IT, o czym świadczy interpretacja Dyrektora KIS z 19 listopada 2025 r.), to – jak widać – chęć wykorzystywania kampera jako mobilne biuro motywowana możliwością pracy np. w przyjemniejszym klimacie bądź uniknięciem monotonii nie pozwoli choćby na częściowe zaliczenie wydatków z tym związanych do firmowych kosztów.

Piotr-Rejowski

Autor: Piotr Rejowski