WSA we Wrocławiu o windach jako środkach trwałych. Co z leasingiem?
WSA we Wrocławiu wydał 8 stycznia 2026 r. wyrok w sprawie uznania windy za osobny środek trwały. Choć orzeczenie było niekorzystne z perspektywy podatnika, który zapoczątkował sprawę, to jest ono pozytywne dla ogółu przedsiębiorców, w tym potencjalnie dla podmiotów z branży leasingowej.
Interpretacja i wyrok
Sprawę zapoczątkował podatnik, wnosząc o interpretację, w której wykazywał, że zakup i montaż windy składają się na ulepszenie środka trwałego, a nie na budowę środka trwałego odrębnego od budynku.
Z tą koncepcją nie zgodził się jednak zarówno Dyrektor KIS, jak i WSA we Wrocławiu. Organ i sąd konsekwentnie uznały, że winda stanowi osoby środek trwały.
Kto ma rację?
Wątpliwości podatnika poniekąd można zrozumieć. Winda w budynku zwykle (albo i zawsze) powstaje w wyniku prac budowalnych, trwających niekiedy wiele miesięcy. Z całą pewnością takiej windy nie można w łatwy sposób wymontować. Co więcej, jest wątpliwe, aby wielopiętrowy budynek można było uznać za „kompletny”, gdy brak w nim sprawnej windy. To sprawa oczywista dla mieszkańców bloków, ale uregulowana również w przepisach. Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii w sprawie warunków technicznych (WT), jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, przewiduje, że w dźwig osobowy należy wyposażyć budynki „w których różnica poziomów posadzek pomiędzy pierwszą a najwyższą kondygnacją nadziemną, niestanowiącą drugiego poziomu w mieszkaniu dwupoziomowym, przekracza 9,5 m”.
Mimo tego, wydaje się całkowicie jasne, że racja w tym sporze jest po stronie fiskusa. Klasyfikacja Środków Trwałych wyraźnie wymienia windy jako osobny rodzaj środka trwałego. Aby więc zanegować charakter widny jako osobnego ŚT, trzeba byłoby wykazać, że winda nie może nim być na gruncie ustawy o CIT, gdyż nie spełnia wymogów ustawowych, a rozporządzenie w sprawie KŚT wykracza poza delegację ustawową. Skuteczne przeprowadzenie takiego dowodu jest zadaniem karkołomnym czy wręcz niewykonalnym.
Nie wydaje się, aby jakikolwiek organ podatkowy był skłonny podważać oddzielny charakter windy w sytuacji, w której Klasyfikacja Środków Trwałych wyraźnie wymienia takie urządzenia jako osobny rodzaj środka trwałego. Teraz dodatkowo okoliczność tę potwierdził Sąd.
Wyrok niekorzystny, ale… korzystny
Trudno powiedzieć, czemu temu konkretnemu podatnikowi zależało na obronie stanowiska o uznaniu windy za część budynku. Być może chodziło bardziej o kwestie rachunkowe niż podatkowe, bo przecież dla celów podatkowych podatnik może samowolnie obniżyć stawkę amortyzacji do poziomu właściwego dla budynków.
Co do zasady jednak wyrok ten jest korzystny, ponieważ pozwala amortyzować windy znacznie szybciej od budynków.
Co z leasingiem?
Skoro winda jest osobnym środkiem trwałym, daje to szansę na leasing urządzeń technicznych takich właśnie jak winda. Powstaje oczywiście pytanie, czy interpretacja cywilnoprawna takiego aktywa jako urządzenia osobnego od budynku byłaby taka sama. Niemniej, nie wydaje się, aby jakikolwiek organ podatkowy był skłonny podważać oddzielny charakter windy w sytuacji, w której urządzenie to jest wprost odrębnie wymienione w przepisach podatkowych. Teraz dodatkowo okoliczność tę potwierdził Sąd.
W jeszcze bardziej ogólnym sensie, podejście to jest pozytywne dlatego, że wyznacza pewien trend, jakim jest traktowanie urządzeń technicznych co do zasady jako rzeczy osobnych od budynku. To zaś zwiększa zakres przedmiotów, które można finansować w tej formie.
Autor: Bartosz Mazur, doradca podatkowy